Redstone, światło i rubiny. Pomysł fana, który mógłby zmienić Minecrafta

Rubiny w Minecrafcie to temat, który wraca jak bumerang. Mało kto pamięta, że pierwotnie miały trafić do gry już w 2012 roku, ale na ostatniej prostej Mojang podmienił je na emeraldy, które stały się walutą do handlu z villagerami. Od tamtej pory społeczność regularnie wraca do pytania: czy rubiny mają jeszcze sens i jak w ogóle można by je sensownie wprowadzić do gry.

Problem w tym, że większość pomysłów kończy się podobnie. Kolejny surowiec „pomiędzy”, gorszy diament, który tylko zaśmieca jaskinie jeszcze bardziej niż miedź. Modów próbujących dodać rubiny są setki, jeśli nie tysiące, ale prawda jest brutalna – prawie wszystkie rozbijają naturalny progres gry. Albo są kompletnie zbędne, albo zastępujesz je diamentem po kilkunastu minutach i zapominasz, że w ogóle istniały.

Po ponad dekadzie dyskusji w końcu pojawił się jednak pomysł, który faktycznie brzmi jak coś, co mogłoby mieć sens w czystym Minecrafcie. Jeden z fanów, znany na Reddicie jako u/Kylegodzilla091, zaproponował rozbudowany koncept powrotu rubinów – i co najważniejsze, nie jako kolejnego tieru do kopania, tylko jako zupełnie nową mechanikę.

Jego propozycja pojawiła się na r/Minecraft w ramach swoistej „kampanii”, by Mojang przywrócił rubiny „z przytupem”, a nie jako kosmetyczny dodatek. Punkt wyjścia jest prosty: skoro zbroja z miedzi już teraz wydaje się średnio potrzebna, bo balansuje gdzieś niezręcznie między kamieniem a żelazem, to rubiny powinny robić coś, czego nie robi żadna inna zbroja.

I tu robi się ciekawie.

Według pomysłu u/Kylegodzilla091 rubinowa zbroja mogłaby odbijać wiązki światła w kierunku, w którym patrzy gracz. W połączeniu ze stojakami na zbroję dałoby się tworzyć zagadki oparte na świetle, systemy przekierowywania promieni, a nawet mechanizmy aktywujące redstone na odległość. To już nie jest kolejny miecz z lepszymi statami, tylko coś, co otwiera zupełnie nowe pole do kombinowania.

Do tego dochodzi kolejny element – Ruby Reflector Beacon. Przedmiot tworzony z pięciu bloków szkła, jednego ametystu i trzech rubinów, który działałby jak źródło i przekaźnik światła. Już sama wizja tego, co mogliby z tym zrobić redstone’owi maniacy, brzmi jak przepis na tysiące filmów na YouTube.

Oczywiście w koncepcji nie zabrakło też klasyki. Rubinowe narzędzia i zbroje miałyby być minimalnie słabsze od diamentowych, ale lepsze od wszystkiego poniżej. Żeby to miało ręce i nogi, autor zaproponował coś, co wielu graczy wspomina z nostalgią: diamenty znów powinny być rzadkie. Tak jak kiedyś, w starszych wersjach gry, gdy znalezienie kilku żył było wydarzeniem.

W ramach balansu pojawia się też bardzo ciekawy twist. Rubinowy kilof miałby specjalną właściwość – podczas wydobywania diamentów, bez enchantu Fortune, dawałby podwójny drop. Nie zawsze, nie za darmo, tylko w około 40–50% przypadków. Dzięki temu rubiny nie zastępowałyby diamentu, ale dawałyby realny powód, by po nie sięgać.

Jakby tego było mało, rubiny mogłyby też ulepszać stół do enchantów. Zamiast kolejnej mechaniki „postaw więcej półek”, pojawiłby się upgrade oparty na rubinach i ametystach. Ulepszony stół dawałby lepsze enchanty przy niższym koszcie doświadczenia, zwiększając szansę na naprawdę mocne zaklęcia nawet na niższych poziomach.

Crafting? Prosty i logiczny. Stół do enchantów w środku, dwa rubiny po bokach i ametyst na górze. Efekt: wyższa jakość enchantów dla wszystkich tierów i niemal o połowę niższy koszt expa. Brzmi jak coś, co gracze faktycznie chcieliby mieć w endgame.

To wszystko sprawia, że ta propozycja wypada o niebo lepiej niż klasyczne „dodajcie rubiny, bo fajnie wyglądają”. Nie rozwala pętli rozgrywki od kamienia do netherite, tylko dodaje nowe warstwy – eksploracji, redstone’u i decyzji, co naprawdę opłaca się robić.

Czy Mojang zdecydowałby się na wprowadzenie kolejnego systemu zbroi tak krótko po dodaniu miedzi? To już zupełnie inna sprawa. Ale nawet jeśli całość nigdy nie trafi do gry, to jeden element aż prosi się o uwagę. Odbijanie światła i redstone aktywowany promieniami to pomysł, z którym gracze mogliby zrobić absolutne cuda.

I szczerze? Wystarczy wyobrazić sobie, co z tym zrobiliby redstone’owi geniusze, żeby zrozumieć, że rubiny w Minecrafcie wciąż mają ogromny potencjał. Jeśli chcesz, mogę to jeszcze dopasować pod konkretny portal, SEO albo przerobić na krótszą wersję newsową.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *