Finał trylogii FF7 Remake coraz bliżej. Nazwa gotowa, silnik bez zmian

Naoki Hamaguchi, reżyser Final Fantasy 7 Remake i Rebirth, ujawnił nowe informacje na temat trzeciej, finałowej części remake’owej trylogii. Najważniejsze wieści są dwie: gra pozostanie na Unreal Engine 4 oraz oficjalny tytuł został już wybrany, choć na razie nie został jeszcze ujawniony publicznie.

Informacje pojawiły się w bardzo intensywnym okresie dla marki. 22 stycznia Final Fantasy 7 Remake Intergrade zadebiutowało na Switchu 2 oraz Xbox Series X/S, kończąc wieloletnią ekskluzywność konsolową PlayStation. Square Enix potwierdziło przy okazji, że cała trylogia, czyli Remake, Rebirth oraz trzecia część, trafi w przyszłości również na Xboxa i Switcha 2.

W rozmowie z GameSpot Hamaguchi zdradził, że po konsultacjach z Tetsuyą Nomurą nazwa Final Fantasy 7 Remake Part 3 została już ostatecznie zatwierdzona. Decyzja należała właśnie do Nomury, a sam Hamaguchi przyznał, że rozmowy na ten temat odbyły się po Paris Games Week 2025. Wcześniej wiadomo było tylko tyle, że rozważane są dwie nazwy i że wybór zapadnie przed 2026 rokiem. Na razie nie podano jednak ani samego tytułu, ani daty jego ujawnienia.

Drugą kluczową informacją jest decyzja technologiczna. Final Fantasy 7 Remake Part 3 nadal będzie korzystać z Unreal Engine 4, mimo że Square Enix brało pod uwagę przejście na Unreal Engine 5. Ostatecznie uznano, że lepszym rozwiązaniem będzie dalsze rozwijanie i modyfikowanie silnika, który zespół dobrze zna. Podobnie było przy Final Fantasy 7 Rebirth, gdzie zmodyfikowany Unreal Engine 4 poradził sobie z dużymi, otwartymi lokacjami. Hamaguchi podkreślił, że stabilność, doświadczenie zespołu i możliwość dostosowania silnika pod konkretne potrzeby projektu były ważniejsze niż przesiadka na nowszą technologię.

Wiadomo też, że powróci mini-gra Queen’s Blood, która zadebiutowała w Rebirth. Karcianka rozgrywana na planszy 3×5 ma zostać rozszerzona i ulepszona, choć twórcy nie zdradzili jeszcze szczegółów zmian. Pewne jest jednak, że Square Enix chce dalej rozwijać ten element, który spotkał się z bardzo ciepłym odbiorem graczy.

Choć trzecia część Final Fantasy 7 Remake wciąż owiana jest tajemnicą, już teraz widać, że przed zespołem stoi spore wyzwanie. Utrzymanie spójnej technologii, poprawa tempa narracji po Rebirth i domknięcie jednej z najbardziej kultowych historii w historii gier to zadanie ogromnej wagi. Pozostaje czekać, aż Square Enix zdecyduje się odsłonić kolejne karty i oficjalnie zaprezentuje finał tej wyjątkowej trylogii.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *