Mobilne Trzy Królestwa na żywo. Three Kingdoms: World Conquest już do ogrania

Okres Trzech Królestw był już przerabiany chyba we wszystkich możliwych gatunkach, ale Three Kingdoms: World Conquest wchodzi na scenę z bardzo konkretną pewnością siebie. Ta gra nie próbuje łagodzić realiów epoki ani zamieniać jej w spokojny city builder do odpalania w tle. Tutaj ma być głośno, dynamicznie i w ciągłym ruchu. I dokładnie taka jest. Tytuł jest już dostępny na iOS i Androidzie, a wcześniej zdążył zgarnąć ponad 10 milionów pobrań w Azji, co samo w sobie sporo mówi.

Największy nacisk położono tu na realną kontrolę nad polem bitwy. Armie nie spotykają się po to, żeby zniknąć w menu i wrócić z wynikiem starcia. Każdy marsz można zmieniać w locie, jednostki da się wycofać tuż przed zagładą, a zasadzki wymagają faktycznego planowania, a nie tylko kliknięcia ikonki. Do tego wszystko dzieje się w czasie rzeczywistym, więc walki kilku frakcji jednocześnie potrafią wyglądać naprawdę żywo. To pole bitwy, na które musisz patrzeć cały czas, bo chwila nieuwagi szybko boli.

Jeśli znasz historię Trzech Królestw, poczujesz się jak w domu. Guan Yu, Lu Bu, Cao Cao, Liu Bei i wielu innych dowódców jest tu obecnych od samego startu. Postacie są przedstawione w pełnym 3D, z naciskiem na ich charakter i „wagę” na polu bitwy, a nie na przesadny efekt wow. Wyglądają solidnie, wiarygodnie i dokładnie tak, jak powinny w strategii nastawionej na skalę.

Co ciekawe, gra jest zaskakująco hojna, jeśli chodzi o korzystanie z bohaterów. Oficerów możesz swobodnie wymieniać, umiejętności przypisywać od nowa bez kar, a szanse na zdobycie topowych dowódców są na tyle uczciwe, że gra wręcz zachęca do testowania różnych składów zamiast kurczowego trzymania się jednego „optymalnego” zestawu. To rzadkie podejście, zwłaszcza w mobilnej strategii.

Poza walką sporo uwagi poświęcono temu, żeby ekonomia działała płynnie i bez mikrozarządzania. Wioski same produkują zasoby, rekrutacja i leczenie mogą być zautomatyzowane, a system klas – Farmer, Ranger i Physician – promuje współpracę i balans, a nie tylko bezmyślne pakowanie wszystkiego w wojsko. Dzięki temu rozwój królestwa jest ciągły, a nie męczący.

Na dokładkę w grze trwa aktualnie wydarzenie podboju Luoyangu, z pulą nagród wynoszącą 10 000 dolarów. To wyraźny sygnał, że twórcy celują nie tylko w spokojnych graczy PvE, ale też w bardziej rywalizacyjną społeczność.

Jeśli więc szukasz mobilnej strategii, która daje poczucie sprawczości na polu bitwy, nie boi się skali i pozwala faktycznie dowodzić, a nie tylko obserwować wyniki w tabelkach, Three Kingdoms: World Conquest zdecydowanie zasługuje na uwagę.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *