Square Enix ostro walczy ze spoilerami Dragon Quest 7 Reimagined

Spoilery to temat, który od lat dzieli graczy. Jedni uważają, że o fabule nie powinno się mówić nigdy, inni wrzucają swoje wrażenia do sieci chwilę po napisach końcowych. Gdzieś pomiędzy istnieje pojęcie „okresu ochronnego”, ale nikt nigdy nie ustalił, ile on właściwie powinien trwać.

Square Enix nie zamierza jednak zostawiać tej kwestii przypadkowi. Przy okazji Dragon Quest 7 Reimagined firma wprowadziła konkretne i dość surowe zasady dotyczące spoilerów.

Bez przedawnienia spoilerów

Oryginalny Dragon Quest 7 zadebiutował w 2000 roku. Trzynaście lat później doczekał się remake’u na Nintendo 3DS, a teraz – po kolejnych kilkunastu latach – otrzymujemy Dragon Quest 7 Reimagined. Nowa wersja nie tylko odświeża grę wizualnie, ale też usuwa część wątków fabularnych, jednocześnie dodając nowe, co już samo w sobie wzbudza sporo emocji.

Jak zauważył serwis Automaton, Square Enix wprowadziło wyraźne „barierki”, które mają ograniczyć rozlewanie się spoilerów po sieci. Najważniejsza zasada mówi jasno: wszelkie istotne elementy fabuły muszą być oznaczane ostrzeżeniem o spoilerach.

W teorii brzmi rozsądnie. W praktyce… może być problematyczne, zwłaszcza dla streamerów. Przy transmisjach na żywo trudno nagle „cofnąć” fabułę albo zatrzymać grę tylko po to, by nie zdradzić czegoś widzom.

Jeden konkretny zakaz i konkretna data

Najciekawszy fragment zasad dotyczy jednego, bardzo konkretnego momentu fabularnego. Square Enix wyraźnie zaznacza, że gracze powinni powstrzymać się od streamowania oraz publikowania nagrań i zrzutów ekranu po walce z potężnym przeciwnikiem w Tronie Króla Demonów w „Świątyni Demonicznej Przestrzeni” aż do 5 lutego 2026 roku.

To o tyle interesujące, że 5 lutego to oficjalna data premiery gry. Na pierwszy rzut oka zakaz wydaje się więc oczywisty. Problem w tym, że niektóre wersje gry oferują dostęp nawet dwa dni wcześniej. Osoby, które przejdą grę błyskawicznie, będą musiały bardzo uważać, bo konsekwencje złamania zasad pozostają… niedopowiedziane.

I tak jest łagodniej niż wcześniej

Mimo całego zamieszania warto zaznaczyć, że Dragon Quest 7 Reimagined i tak wypada łagodnie na tle wcześniejszych decyzji Square Enix. Przy Dragon Quest I & II Remake firma wprowadziła pełnomiesięczne embargo na publikowanie materiałów z zakończenia gry. Przez 30 dni nie wolno było streamować ani wrzucać żadnych treści związanych z finałem.

Na tym tle obecne wytyczne wyglądają wręcz… umiarkowanie.

Square Enix ewidentnie bardzo poważnie traktuje ochronę fabuły swoich gier. Czy to dobre podejście? Dla jednych tak, dla innych to przesada. Jedno jest pewne – Dragon Quest 7 Reimagined już przed premierą wywołuje dyskusje, i to nie tylko o samej grze.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *