Bloober odpala tajemnicze odliczanie. Fani już łączą to z Silent Hillem

Końcówka 2025 roku i sam początek 2026 już teraz zapowiadały się naprawdę grubo, ale wygląda na to, że ktoś postanowił jeszcze dorzucić benzyny do ognia. Jakby mało było zapowiedzi związanych z 30-leciem Pokémonów, nową stroną z okazji jubileuszu Persony i ogólnego growego zamieszania, Bloober Team nagle wrzuciło do sieci coś bardzo tajemniczego. I oczywiście internet momentalnie oszalał.
Studio znane z horrorów postanowiło odpalić nową stronę, bez zapowiedzi, bez wyjaśnień, bez fanfar. Po prostu nagle się pojawiła. Jeśli wejdziesz na adres remosdneulserorehsoovamceyerd.com, zobaczysz jedną rzecz: licznik odliczający czas. I to nie byle jaki, bo kończący się dokładnie za 45 dni, czyli 15 lutego.
Już samo to brzmi podejrzanie. Ale im dłużej się na to patrzy, tym robi się ciekawiej.
Na stronie widnieje hasło „Dare to peek into the darkness”, czyli w wolnym tłumaczeniu „Odważ się zajrzeć w ciemność”. I tu zaczyna się prawdziwa zabawa. Fani szybko zauważyli, że adres strony wygląda jak losowy ciąg liter… dopóki nie spróbujesz go rozszyfrować.
W sieci bardzo szybko pojawiła się teoria, że po odpowiednim przestawieniu liter wychodzi zdanie: „Remove your old dreams, chosen seer”.
Brzmi jak coś żywcem wyjętego z klimatycznego horroru psychologicznego, prawda? I dokładnie w takim klimacie od lat porusza się Bloober Team.
No i tu zaczynają się spekulacje.
Wiemy już, że Bloober pracuje nad remakiem pierwszego Silent Hilla, po tym jak remake „dwójki” okazał się ogromnym sukcesem. Wciąż nie wiadomo też, czy Silent Hill 2 Remake dostanie fabularne DLC „Born From a Wish”, na które wielu fanów bardzo liczy. Dlatego pierwsza i najbardziej oczywista teoria brzmi: to zapowiedź czegoś związanego z Silent Hillem.

Ale nie wszyscy są tego tacy pewni.
Część graczy uważa, że może chodzić o powrót serii Remothered, inni spekulują o reboocie Eternal Darkness, a są i tacy, którzy marzą o kontynuacji The Darkness, gry, która zniknęła z radarów po 2012 roku. Bloober lubi klimat psychologicznego niepokoju, więc każda z tych opcji wydaje się w jakiś sposób możliwa.
Jedno jest pewne – luty zapowiada się absolutnie kosmicznie, nawet bez tej tajemniczej zapowiedzi.
Zanim w ogóle dojdziemy do 15 lutego, warto przypomnieć, że:
- 27 lutego Pokémon obchodzi 30-lecie,
- w tym samym okresie możemy spodziewać się kolejnych informacji z okazji 30-lecia Persony,
- a sam luty już teraz pęka w szwach od premier.
- Na sam początek miesiąca, 5 lutego, wchodzi Dragon Quest 7 Reimagined.
- Chwilę później, 6 lutego, dostajemy My Hero Academia: All’s Justice.
- 11 lutego to premiera Romeo is a Dead Man od Grasshoppera.
- 12 lutego – Mario Tennis Fever.
- 13 lutego – High on Life 2.
- A na sam koniec miesiąca, 27 lutego, wszystko zamyka Resident Evil Requiem.
A mówimy tylko o największych tytułach. Jak zwykle gdzieś pomiędzy tym wszystkim pojawi się kilka indyków, które skradną serca graczy, i pewnie jeden lub dwa shadowdropy, o których będzie głośno jeszcze długo po premierze.
Dlatego jedno jest pewne: jeśli planowałeś nadrobić zaległości w styczniu – to bardzo dobry pomysł, bo luty zapowiada się jak jeden z najbardziej napakowanych miesięcy w ostatnich latach. A jeśli Bloober faktycznie szykuje coś dużego… to możemy mówić o miesiącu, który zapisze się w historii horrorów.
Pozostaje tylko jedno pytanie: co dokładnie kryje się za tym tajemniczym odliczaniem i czy rzeczywiście czeka nas powrót do mroku, na który wszyscy czekają?






