Za trudne? Już nie. Silent Hill f przechodzi największą zmianę od premiery

Przez ostatnie tygodnie w sieci można było zauważyć coraz większą falę narzekań na Silent Hill f – głównie o to, że gra jest zbyt nastawiona na walkę i momentami wręcz niepotrzebnie trudna. Gracze pisali o tym głośno, streamerzy to podchwycili, a recenzenci zgodnie zauważali, że całość odchodzi trochę za bardzo od tego, co zawsze było siłą tej marki.

I dopiero teraz NeoBards oraz Konami powiedzieli „dobra, widzimy, słyszymy” i zapowiedzieli ogromną aktualizację. Najważniejszą nowością jest Casual Action, czyli zupełnie nowy poziom trudności, który w praktyce potrafi odmienić pacing całej gry. Zmiany są na tyle duże, że gracze już zaczęli świętować, bo wreszcie można poczuć klimat bez ciągłego stresu związanego z trudnymi starciami.

Trzeba przyznać – gdy gra debiutowała 25 września 2025 roku, zrobiła sporo szumu. Dostaliśmy historię Hinako, zwykłej uczennicy, która stopniowo rozplątuje koszmar przeszłości w odciętej od świata japońskiej miejscowości. Jednym podobało się to nowe podejście do klimatu, innym nie do końca pasowała cała otoczka fabularna albo jej powiązanie z klasyczną serią. Większość była jednak zgodna, że lokacje i styl gry były świetnie zaprojektowane, a potwory robiły swoje. Problem? Walka była po prostu zbyt ciężka, a częste, obowiązkowe starcia wybijały z atmosfery. I właśnie to studio postanowiło zmienić – w końcu.

13 listopada NeoBards i Konami wypuścili pełne patch notes do aktualizacji 1.10. To właśnie tam pojawia się Casual Action, czyli ustawienie, które mocno obniża poziom trudności – nie tak symbolicznie, ale naprawdę wyraźnie. Do tego dochodzi możliwość pomijania większych fragmentów gry w New Game+, co ułatwi nabijanie kolejnych przejść, odblokowywanie zakończeń i zwykłe eksperymentowanie. Wprowadzono też opcję wyłączenia Motion Blur na konsolach, Hinako dostaje mniejsze obrażenia na wyższych poziomach trudności, a jej wytrzymałość regeneruje się szybciej. Do tego dochodzi cała masa zmian jakościowych i drobnych poprawek.

Jeśli chodzi o samą walkę, NeoBards naprawdę przyjrzało się temu, co wywoływało frustrację graczy. Usunięto część przeciwników, zmniejszono liczbę wymuszonych starć, a także naprawiono szybkie autosave’y, które potrafiły urwać tempo, a nawet powodować problemy przy wczytywaniu. Gracze mają więc prostą radę: pobrać patch jak najszybciej, bo bez niego mogą pojawić się błędy lub brak kompatybilności.

Co ciekawe, mimo tych mankamentów Silent Hill f i tak pobiło rekordy serii, wyprzedzając nawet remake Silent Hill 2. Wygląda więc na to, że wyższa trudność nie była w stanie odstraszyć fanów. A teraz, wraz z Casual Action, gra może w końcu trafić również do osób, które wcześniej odbiły się od tempa starć. Nowy tryb jest dostępny na PC, PS5 i Xbox Series X, a gracze mogą spokojnie czekać na kolejne aktualizacje, bo patrząc na to, jak szybka była reakcja twórców – coś jeszcze na pewno się pojawi.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *