81-letnia babcia ratuje życie wnuka dzięki Minecraftowi

Minecraft od lat jest czymś znacznie więcej niż tylko grą. To kulturowy fenomen, który od swojej premiery w 2011 roku zdążył przeniknąć do popkultury, edukacji i codziennego życia milionów ludzi. Mówimy przecież o najlepiej sprzedającej się grze w historii, z wynikiem przekraczającym 350 milionów kopii. Do tego dochodzą spin-offy, projekty poboczne i nawet aktorska adaptacja filmowa. Ale czasem to nie liczby robią największe wrażenie. Czasem wystarczy jedna historia.

I ta historia naprawdę chwyta za serce.

81-letnia babcia zaczęła nagrywać Minecrafta, żeby pomóc swojemu wnukowi w walce z rakiem. Brzmi jak scenariusz filmu, ale to wydarzyło się naprawdę. Sue Jacquot, bo o niej mowa, jeszcze niedawno w ogóle nie uważała się za gracza. Minecrafta poznała dopiero w 2024 roku, głównie po to, by nawiązać bliższy kontakt ze swoimi wnukami, Jackiem i Austinem Self.

Kilka miesięcy później wydarzyło się coś, co zmieniło wszystko. 17-letni Jack został zdiagnozowany z mięsakiem, a leczenie okazało się długie, wyczerpujące i bardzo kosztowne. Ponad 200 cykli chemioterapii to coś, co potrafi przytłoczyć całą rodzinę. Sue postanowiła więc zrobić to, co potrafiła najlepiej w tamtym momencie – wykorzystać Minecrafta.

22 października 2025 roku wystartował kanał na YouTube o nazwie GrammaCrackers. Sue zaczęła publikować swoje pierwsze materiały, ucząc się gry na oczach widzów. Bez udawania eksperta, bez wielkiej produkcji, za to z autentycznością i ogromnym sercem. Jej debiutancki film „The BEST START EVER in Minecraft – Part 1” w ciągu niecałych trzech miesięcy obejrzano ponad 640 tysięcy razy. Kanał urósł do ponad 237 tysięcy subskrybentów, a każdy film zawierał link do zbiórki na leczenie Jacka.

Efekty przerosły wszelkie oczekiwania. Na GoFundMe udało się zebrać ponad 44 tysiące dolarów z docelowych 100 tysięcy, i to bez wliczania dochodów z YouTube’a. Sprawą zainteresowały się media, w tym ABC 15, które odwiedziło rodzinę. Podczas wizyty padła najważniejsza informacja: Jack jest wolny od nowotworu i jest w trakcie rekonwalescencji.

To jedna z tych historii, które idealnie pokazują, jak ogromną siłę mają gry wideo. Minecraft stał się tu nie tylko narzędziem rozrywki, ale sposobem na wsparcie, budowanie więzi i realną pomoc w najtrudniejszym momencie życia. 81-letnia babcia, bez wcześniejszego doświadczenia z grami, potrafiła wykorzystać ten świat klocków, by dać wnukowi coś znacznie ważniejszego niż rozrywkę – nadzieję.

Ta opowieść mówi też bardzo dużo o samej społeczności Minecrafta. Gracze potrafią się jednoczyć, wspierać obcych ludzi i reagować na prawdziwe potrzeby. W zaledwie kilka miesięcy fandom Minecrafta pomógł rodzinie w dramatycznej sytuacji, zamieniając strach i niepewność w historię pełną ciepła i dobra.

Po 15 latach od premiery Minecraft wciąż udowadnia, że gry są dla każdego. Bez względu na wiek, doświadczenie czy życiową sytuację. I że medium, które kiedyś bywało wyśmiewane jako „zabawa dla dzieci”, potrafi zmieniać ludzkie życie w bardzo realny sposób.

Może Cię zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *